Pyszny kompot z dodatkiem suszonych skórek z jabłek + owoce suszone + surowe owoce i co tam komu wpadnie do głowy dodać do garnka, to o wiele zdrowsze niż soki ze sklepu, które nic z sokiem nie mają wspólnego. Herbata ze skórkami też mi znana jeszcze z dzieciństwa. Ale ja to miałam owoce ze swojego ogrodu. Suszyć można także na pokrywkach podczas gotowania obiadu, oszczędność energii a jaki zapach w domu był. Pozdrawiam
Moja wielce Szanowna Ciotka zapewniła mi taką ilość wędzonego łososia, że już brakuje koncepcji
... była już tarta..były babeczki...pasty...sałatki...a półka nadal pełna..i tu wpadł mi w oko Twój przepis...a że mam do Twoich talentów kulinarnych ogromne zaufanie...zrobiłam...i jak zwykle...nie żałuję! Zjedliśmy ze smakiem! Dziękuję...pozdrawiam
.
Szalenie mi miło otrzymywać takie komentarz- szczególnie, że zawierają mnóstwo nowych inspiracji i rad :) Przekażę znajomej, która zasugerowała mi ugotowanie kompotu na skórkach, że pomysł jest super tafiony i poszedł dalej w świat!
Ciacha zrobione :) Miałam niecałe 400g płatków owsianych, więc dodałam do nich otręby i wiórki kokosowe. Formować coprawda się nie chciały... i niepotrzebnie w sumie się na to formowanie uparłam, bo w niedługim czasie po włożeniu do piekarnika "rozlały" się na całą blachę - zrobił się z nich mega owsiany placek, który po upieczeniu wyjęłam, pokroiłam na średnie kwadratowe porcje i jeszcze na chwilę włożyłam do (wyłączonego już) piekarnika. - W smaku są naprawdę smaczne. Z pewnością wrócę do tego przepisu jeszcze nie raz. :)
Dzięki temu artykułowi zaczęłam wykorzystywać skórki od jabłek,gruszek...)) Owoce dostaję prosto z ogrodu, zrobiłam już wszystkie wersje kompotów j.w. ale też jest to inspiracja,co jeszcze wrzucić do kompotu, bardzo nam smakowało z dodatkiem pomarańczy i gwiazdek anyżu. Pyszne są też smaki-goździki,cynamon, anyż,żurawina,rodzynki...dużo też suszę jabłek, nie nadążam przechować,bo dzieci jedzą na bieżąco prosto z kaloryfera....dzięki za świetny pomysł,pozdrawiam.
Hm, hm... zaryzykowałabym. Tylko nie jestem pewna, czy wówczas nie będzie trzeba część czasu piec pod przykryciem.
Ciekawe czy w piekarniku też tak wyjdzie?
Też dodałam więcej cukru. Nie dodawałam za to cukru żelująjącego , jak do każdego dżemu , który robię .Sam cukier chwilę gotowany na dość dużym ogniu sprawia ,że dżem staje się gęsty , a ja nie muszę stosować dodatkowych , nie całkiem naturalnych "zagęszczaczy". Dżemik wyszedł całkiem smaczny , tylko trzeba robić z większej ilości owoców, żeby wyszła jakaś konkretna ilość . Mnie wyszły z tej porcji cztery malutkie słoiczki.
Dziękuję phiiinko, przy okazju narobiłaś mi apetytu na to danie - dawno go nie robiłam.
Jak zawsze Twoje przepisy... można w ciemno
...jedzonko mniamuśne!! ...a do tegp ani czaso- ...ani pracochłonne!! Dziękuję ..pozdrawiam
Z ciekawością czekałam na wiadomość od Ciebie. Niezmiernie się cieszę, że bigos udał się znakomicie!
Bigos przepyszny :) Mąż zachwycony, już po 2 dniu pieczenia wyjadał, stwierdził, że lepszy niż teściowej :D
Bardzo się cieszę! Już pracuję nad kolejnym świątecznym ciastem dla Was :) Przepis na pewno pojawi się przed najbliższym Bożym Narodzeniem :D
Nie miałam limonki i orzechów laskowych, ciasto zrobiłam na niskiej blaszce. Jest stosunkowo szybkie i łatwe, zostało przetestowane na rodzinie i znajomych: wszyscy bardzo zadowoleni. Ba! Luby całkiem szczerze powiedział, że to najlepsze ciasto, jakie kiedykolwiek jadł! Wchodzi na stałe do repertuaru.
Moja wersja jest bez jabłka, a za to z rodzynkami. Myślałam, że odkryłam Amerykę, a tu się okazuje, że surówka funkcjonuje wśród gospodyń już od lat. Choć z drugiej strony, może powinnam się cieszyć, że wymyślam przepisy, które okazują się być wcześniej sprawdzone - czyli smaczne :)
Muszę spróbować z jabłuszkiem. A może z twardą gruszką...