Barszcz przepyszny. Polecam .
Ja korzystam z bliźniaczego przepisu z WŻ http://www.wielkiezarcie.com/recipe39160.html mieszam jednka czerwoną soczewicę z zzieloną pólna pół, z przypraw dodaję łyżkę curry. Bardzo polecam !
Ja ograniczyłam ilość cukru i octu do 3 łyżek i zrezygnowałam z ananasa. Modyfikacje dość spore, ale efekt super. Robiłam 2 razy ale zrobię jeszcze ze dwa. Zastosowanie wszechstronne. Ostatnio rozwodniłam wodą, dodałam kostkę rosołową, podsmażone mięso mielone i ryż i wyszła super pożywna zupka w 15 minut. Dziękuję za przepis, jest rewelacyjny!!!
Ciasto super. Ja nie przekrawałam biszkoptu, więc było: biszkopt, masa bananowa, galaretka. Przepis poszedł dalej i wszyscy zachwyceni...a ja muszę kupować koleżanką budynie bananowe, bo nie wszędzie są :):):)
Ta zupka jest prze,prze,przepyszna! :)
Robiłam ją już chyba z pięć razy, dziś kolejny raz ;)
Uwielbiam tą zupkę.
Przepysznie wygląda, tak też pewnie smakuje... Do ulubionych!
Mięso wyszło wspaniałe i dobre w smaku.
No jasne że idziemy, z Tobą zawsze;)
Fiddle idziemy na obiad ;)))))?
Mamo Różyczki, nie ma się czego czepiać, bo to naprawdę zależy od pojemności żołądków tych którzy będą to danie jedli. U mnie 300 gram mięsa na dwie osoby spokojnie wystarcza, czasami nawet zostaje. Zazwyczaj tyle mięsa robię na obiad. Pozatym, jak zauważyłaś, w tym przepisie jest makaron który dodatkowo opycha.
Pozatym proporcje można dowoli zwiększać, więc w czym problem?
Każdy robi taką porcję, aby mu wystarczyło i się najadł, to naprawdę indywidualna sprawa :)
Pozdrawiam.
Bogusiu własnie o to mi chodziło. Buziak kochana
Oczywiście, że starczy dla dwóch osób. Ja na codzień, też mniej więcej, tyle mięsa robię na obiad, a mój mąż ma pracę bardzo intensywną. Przecież samego mięsa nie jemy, a z takimi kalorycznymi dodatkami, to można objeść się po pachy. Pozdrawiam cię Iwonko.
To już moja druga kiszka w tym roku. Jest przepyszna! Robiłam ją w gdrubym flakuk, którego nie zawiązała tylko podłożyłam, żeby nie popękała. Rada mojej cioci, dodać 2-3 łyżki śmietany, żeby kiszka nie zciemniała. Sprawdziłam, działa :)
Dziękuję za udostępnienie przepisu.
Patrycja dziękuje za szybką odpowiedż. Mamo Różyczki to jest mięso i wierz mi byliśmy syci po obiedzie. Wszak nie było to same mięso, ale z dodatkami w postaci warzyw, śmietany itd. Poza tym makaron stanowi dodatkowe wypełnienie. Oprócz tego proporcje zawsze mozna zwiększyć i dostosować je do apetytu biesiadników.