robiłam z ciekawości i powiem, że dla mnie takie sobie, brakuje konkretnych przypraw....
Oj , zabieram się do pracy , trzeba troszkę las przetrzebić...
Pycha serek. Dostaję co jakiś czas wiejski kawałek serka. Postępuję identycznie jak w Twoim przepisie. Dla nas najlepszy na ciepło.
Jednak tęsknię za takim ciągnącym, jak w czasach dzieciństwa. Może to kwestia sera, kiedyś był inny. Ale i tak jest super! Pozdrawiam
Podpisuję się dwoma rękami, ciasto suuuuuper. Dziękuję za przepis.
Również robię podobny makaron (przepis z czasopisma),dodaję ser pleśniowy zamiast kremowego,słodką śmietankę i (opcjonalnie) suszone pomidory i oliwki.Jedyne,co inaczej przygptpwuję,to:
Nie przelewam makaronu zimną wodą i sos dodaję do makaronu (nie na odwrót) i pozostawiam go tak pod przykryciem ze 2 minuty.
Te rady spotkałam już wielokrotnie w programach kulinarnych i,po wypróbowaniu,przyjęłam w praktyce na stałe.To faktycznie logiczne,że nie hartowany makaron przyjmie łatwiej smak sosu.
Zrobiła, przepyszne. Dziękuję za przepis.
przepis może dobry...ale źle się czyta pisany na kolorowo -(((((
na jednego buraczka, nie opłaca się piekarnika odpalać....
Spróbuję:
dziękuję za fajny przepis
dziś piekłam bez dodatków - pycha!!!
ale następny będzie inny :)
A ja, jeżeli na boczku, to już bez tłuszczu, a jeżeli na szynce to na masełku. Można też dodać grzyby.
Teraz już wiem :) ale lukier też spokojnie daje radę.
Z tego wszystkiego nie napisałam pochwały, bo ciasto super proste, wręcz kempingowe, bo wystarczy pomieszać łyżką, ładnie się piecze, nie przypala i dobrze smakuje. Czegóż chcieć więcej :D
Matani, kombinować ile się da ;) Jeśli nie chcesz czekolady,daj po prostu więcej cukru do ciasta :)
Zrobiłam z małą wariacją :) ponieważ truskawki uwielbiam, nie dzieliłam na pół, tylko dałam całe. Posypałam w trakcie pieczenia płatkami migdałowymi, bo nie chciałam polewać czekoladą (jakoś nie miałam ochoty). Ciasto okazało się mało słodkie, więc ten dodatek słodkiej białej czekolady na wierzchu jest jednak konieczny dla lubiących słodkości. Ja polałam lukrem i wtedy było dość słodkie. Stąd wniosek, że nie ma co tu kombinować, tylko trzeba robić z czekoladą