My jedliśmy ją samą ale z młodymi ziemniaczkami i z jakimś pachnącym mięskiem z pewnością będzie równie dobrze smakowała :)
powiedz prosze po co ten przepis tu? ani to innowacyjne, ani zmyslne, ani nawet "jakieś" - ot zwykły obiad jaki serwuje sie kazdego dnia.
Po prostu super. Robiłam pierwszy raz. Wszystkim polecam.
Wygląda na to, że to typowe hajnowskie danie :-)))
Chyba się skuszę ,bo apetycznie wygąda-zobaczymy.
Bardzo smaczna zupka - polecam!
ja tez wczoraj gotowalam zupke z tego przepisu-zostalo jeszcze na dzisiaj :) Pycha.
Najlepsze ciasto drożdżowe jakie jadłam! Nie przepadam za drożdżowymi, bo wydają mi się suche i w domu też zawsze takie się piekło, ale te jest pulchne i miękkie. Tylko przesadziłam z ilością truskawek, bo ciasto było miejscami zapadnięte. GORĄCO POLECAM!
Nigdy już nie kupię shake'a w McDonald's! Pychota, waniliowy (bo ja tylko takie pijam) mnie powalił i nada powala (bo właśnie kończę go pić) na kolana a nawet niżej :) Polecam ten przepis, bo jet wyśmienity :) i dodam tylko, że tak mnie powaliło, że aż specjalnie zarejestrowałam się tutaj, żeby skomentować to cudo :)
Kwiaty zerwane, zaczynam robic twój syrop. pozdr
I ja dołącze się do tej długiej listy zadowolonych. Ciasto wspaniałe, innych przepisów na drożdżowce szukać już nie będę. Jedna tylko uwaga dla tych co to ciacho będą robić z kwaśnym owocem - warto wtedy dać nieco więcej cukru lub podwójną kruszonkę. Ja miałam strasznie kwaśne truskawki i w efekcie ciasto było mało słodkie. Ale i tak było pycha!!!
powiem tylko tyle w domu danie zostało okrzykniete : SUPER SUPER a ten farsz......... mmmmm niebo w gębie !!
Tak,kalina_19-koniecznie daj znać jak się udal torcik!:)
Pozdrawiam
Równie proste co pyszne. Zamiast śmietany dodałam jogurt grecki.
No i mam problem. Spotkał się ktoś z tym, że wisienki w ogóle nie "produkują pianki"? Wczoraj drugi raz grzały się na wolnym ogniu. Dopuściłam do tego, żeby przez króciutką chwilę pokipiały, a i tak nie było czego szumować. Syrop zrobił się dość rzadki, a wiśnie dość mocno się pomarszczyły. Mam nadzieję, że mimo tego wyjdzie mi pyszna konfiturka. W końcu zrobiłam wszystko tak, jak w przepisie. No chyba, że zaszkodziło tym moim wiśniom kilka godzin w lodówce. Postały trochę w temperaturze pokojowej po zasypaniu ich cukrem, a potem na wszelki wypadek, żeby nie sfermentowały, wylądowały w lodówce, bo już nie miałam czasu na podgrzewanie.