super laska Ci wyszła crayon.a z tą masą to nie kładłam na tort masy odgrzewanej bo zawsze robię swieżą. z tej reszty co mi zostaje robię różne ozdoby kwiatki itp pa
To prawda :) ale tydzień to minimum a później to jak wino :) im starsze tym lepiej smakuje :)
Owszem, wiadomo że pieczarki i cebule trzeba wcześniej poddusić.. ale w tytule jest "krok po krooku" więc... Ale i tak gulasz zrobiony i również makę dałam później, a raczej zrobiłam zasmażke z jednej kopiatej łyżeczki mąki na masełku i był pyszny (tylko miałam mniej serduszek) a jak sie zagotowało wyłączyłam i dodałam łyzke smieatany rozrobionej wczesniej z kilkoma łyżkami gulaszu
Tu zależy co kto lubi oczywiście
I bym zapomniała ja robiłam gulasz z serc wieprzowych bo akurat takie miałam w domu, Pozdrawiam
mewcia na Twoim mielscu pokroiłabym truskawki i ułozyla na masie budyniowej .
basia998 chyba na kazdej zelatynie jest napisane,zeby rozpuszczac ją w ciepłej wodzie ale zeby nie było grudek nalezy ją zalać zimną wodą
Pati, crayon, gabi świetne torty
Mam pytanie, czy ta zupa nie zepsuje smaku ciasta??? Jakoś ciężko mi sobie to wyobrazić
Placek extra - zdjęcie niestety nie ma - bo placka tez juz nie ma![]()
Ja truskawki podgrzałam i do juz prawie gotujących sie wrzuciłam galaterkę. No i tylko jeden biszkopt (jasny) upiekłam i go przekroiłam bo gdzies nie ma szczęscia do ciemnego:):)
Dzięki!
hej ja polewam je keczupem i podaje jako pszekaske.pozdrawiam
Śledzie przepyszne. Zrobiłam wczoraj wielka miskę, a dziś została mała łyżeczka. Dzięki za przepis!
Tak mi przykro Psychomona;(( Nie wiem co poszło nie tak... Jedyne co mi się nasuwa to nieświeża żelatyna.., Jeśli dałaś proporcje takie jak w przepisie (a tak napisałaś), to ciasto powinno wyjść pierwsza klasa. Nie wiem, naprawde nic innego mi nie przychodzi na myśl, z mojej strony mogę zagwarantować, że proporcje w przepisie są ok, nie raz robiłam to ciasto.Patrząc po innych komentarzach, też nie było wcześniej żadnych zastrzeżeń.
Pozdrawiam i życzę powodzenia kolejnym razem.
Rozumiem, że kolejność wlewania składników jest taka jak podałaś, czyli wódka, sok bananowy, z czarnej porzeczki a na końcu kokosowy? Kolejność jest ważna przy wlewaniu?, przy innej nie powstaną warstwy? mam ochotę na tego drinka;)), dzieki z góry za odpowiedz
pozdrawiam
Odważyłam się, czyżby jako pierwsza?! Ponieważ robię rosół zazwyczaj na dość ładnym mięsie i jest tego trochę, to szczególnie żal mi wyrzucać. Gotowanego mięsa nikt nie chce jeść, choć podobno zdrowe, a na pierogi czasu brak. W każdym razie dziś upiekłam pasztet wg przepisu Rzymianki, niestety z małą modyfikacją - zamiast smalcu - użyłam oleju do smażenia cebuli (wiem, że smalec dodatkowo wiąże pasztet, ale po prostu nie miałam) no i boczek dałam wędzony surowy (w sklepie parzonego nie było, więc postanowiłam zaryzykować). Masa "pasztetowa" gładka, zmielona najpierw przez średnie, potem drobne sito w maszynce, miała bardzo ładny zapach. Przygotowałam mniejszą ilość - na jedną 25 cm keksówkę ok. 80dkg mięsa z rosołu i odpowiednio zmniejszone proporcje pozostałych składników. Pasztet nieco urósł podczas pieczenia i zarumienił się, skórka apetycznie popękała. Wcześniej posypałam wierzch odrobinę bułką tartą, więc wygląda naprawdę dobrze. Teraz stygnie, a jutro degustacja! I relacja :) Dziękuję Ci Rzymianko za przepis i frajdę z wprowadzania go w ,życie :) Jeśli nawet pasztet nie będzie "niebem w gębie" to i tak warto ten przepis znać, jeśli nie lubi się wyrzucania jedzenia. Pozdrawiam!!
wielkie dzieki :) z ta masą to zrozumiałam ze masz inna bo pisała, że z takiej jeszcze nie robiłaś :) hehe przepraszam.
ok nie było pytania :) świetny przepis :)