Witaj, niebieska - różyczka, jestem ciekawa Twojej opinii, gdyz wiem, ze równie często co ja udzielasz się na WZ i masz wiele pyszniastych przepisów. Daj proszę znać ile czasu zajeło Ci zrobienie tego typu dania. Bo zamieszanie zrobiło się straszliwe. Ja osobiście uważam, że zawsze należy brać poprawkę na własne indywidualne warunki (to jakim sprzętem dysponujemy itp.) To samo tyczy się przypraw jedni kochają ostre danka a inni nie koniecznie. W kuchni trzeba być elastycznym, innego wyjścia nie ma. A jeśli chodzi o link do danka które wkleiłaś, wygląda pysznie. I faktycznie autorka zdecydowanie dłużej piekła mięso, z ta różnicą że ona podaje przepis dla 6 osób, i dała całe duże udka, do tego więcej ziemniaków plus warzywa, a ja mam przepis dla 2 osób z 4 małymi podudziami i 4 ziemniakami – co zdecydowanie skraca proces pieczenia. Pozdrawiam cię serdecznie.
Ja zwykle daję boczek wtedy go trochę podsmażam,zeby był taki fajny chrupiacy,a jeśli szynkę to daję surową pokrojona dość drobno, kupuje taką zwykłą szynkę drobiową albo konserwową na wagę taka kwadratową,albo kanadyjska drobiowa. Myslę ze rodzaj szynki nie ma tu wielkiego znaczenia bo sałatka i tak jest suuper:
witam
ciasto bedzie wilgotne , jeżeli nie odcisniesz soku z owoców :)
Witaj małpiatka cieszę sie że kiełbaski w cieście smakowały! Dzięki za miłe słowa.pozdrawiam
Pyszna zapiekanka. Palce lizać. Polecam
. A oto jak wygladała w moim wykonaniu:
ja robilam na wieksza blaszke podzielilam na pol: 1 czesc posypalam malinami i jablkami a 2 jablkami i cynamonem, mezowi bardziej smakowala czesc z jablkiem mi z malinami. ciasto bardzo dobre choc jak dla mnie troche za malo wilgotne
mąż jadl 3 razy dziennie a nie przepada za ciastami dlatego polecam
ja dalam za malo cukru sprobuje jeszcze raz
Orzechy zmielić? Jaka duża blaszka?
POMOCY!!!
jaka ta szyneczka ma być?
robię w sobotę grilla urodzinowego i by się taka sałatka przydała.
niech ktoś mi podpowie, please...
jak dla mnie banany na cieplo maja calkiem inny smak - deser nie dla mnie ale rozne sa gusta
ja taki serek zawijam w plasterki szyneczki konserwowej,pychotka ,na imprezach schodzi jak woda:)
Dobre, dobre;-) Zagęściłam troszkę kaszką kukurydzianą. Podane z tortillą, sałatą i sosem z awokado. Polecam!
Ciasto jest pyszne :) Dałam co prawda trochę mniej cukru a i tak bylo słodkie. No i następnym razem nasączę biszkopty. Jak dla mnie rewelacja.
Sałatka bardzo dobra, gościłą na naszych imprezkach juz parokrotnie. Sałatkę zawsze przygotowuję parę godzodzin wcześniej lub poprzedniego dnia. Migdałami sypię przed samym podaniem żeby były kruchutkie.Pozdrawiam serdecznie autorkę :)
Bożesztymój, jakby westchnęła ciocia Stasia z "Klanu", zalewajka na żurku - tego jeszcze nie słyszałem (nie móiąc juz o jedzeniu).
Kobieto droga!
Zalewajka to zalewajka, a żur to żur! Nie należy mieszać przepisów, bo wychodzą takie upośledzone hybrydy z zsepołem Downa :) Zjeść to to się da, ale co to ma wspólnego z żurem?
Przy kiszeniu żuru nie może w ogóle być mowy o "zwykłej mące" czyli o mące pszennej; ze zwykłej mąki można zrobić najwyżej tzw. biały barszcz. Prawdziwy żur powstaje wyłącznie z mąki żytniej, z tzw. pełnego przemiału, choć tu i ówdzie (np. na Podhalu) robią go także z mąki owsianej. Da się to zjeść, ale - moim zdaniem - ukiszona mąka owsiana pachnie "octowato" i po ugotowaniu nie ma takiego wspaniałego bukietu jak żur żytni. Pszenna, jak już wspomniałem, całkowicie odpada, niezaleznie czy razowa czy tortowa.
Najprostszy żur robi się zalewając po prostu mąkę żytnią ciepła wodą, lekko soli i odstawia w kamionkowym garnku przykrytym sciereczką w ciepłe miejsce. Gorącego lata, owszem, wystarczą trzy dni aby żur ukisł, ale podczas chłodów musi stać tydzień, ani chybi. Z drugiej strony trzeba uważać aby nie przekisł, bo zanadto "zoctowacieje". Na niebogatej wielkopolskiej wsi 50-60 lat temu gotowało się żur rozcieńczając po prostu zakwas wodą i dodając (jeśli były akurat w domu, bo nie zawsze były) czosnek, ziele angielskie i listek bobkowy oraz sól. Do tego szły gotowane w całości gorące kartofle, a po nalaniu na talerz na powierzchnię żurku dawało się łyżkę roztopionego i skwierczącego na patelni smalcu ze skawrkami, Ot, i cała filozofia żuru, tego w najprostszej, w pełni ludowej postaci.
Oczywiście istnieje wiele odmian żuru i żurków. Żurek litewski, żurek śląski, żur wielkopolski i jeszcze parę innych. Litwini np. dodają do żurku ziemniaki pokrojone w drobną kostkę, a włoszczyznę czasami trą na tartce żeby zupa szybciej wyła gotowa.szybciej. No, i - przede wszystkim - "zabielają" żurek śmietaną, co w Wielkopolsce byłoby profanacją. Z kolei na Śląsku obowiązkowa jest do żurku wędzonka itd. itp.W każdym razie żur to żur,a zalewajka zalewajką!
Pozdrowienia.