Kasiu dziękuję za pozdrowienia:)Ciebie też serdecznie pozdrawiam:)Ja piekłam bez przykrycia,ale jak Tobie się udało,to następnym razem i ja przykryję:)bo mam naczynia żaroodporne z przykryciem
czy zrobi dużą różnicę jeśli ciasto wleje do foremek na kruche babeczki?domyślam się, że trochę dłużej będę musiała je piec. Czy próbowała już tak któraś?Czy wyrosły lepiej niż w samych papierowych foremkach?
hehe a ja piekłam pod przykryciem...myślałam, ze tak ma być...:) I była taka pyszna- bardzo delikatna, że nie wyobrażam sobie bez przykrycia ;)))) Ale stosując przepisy Rodziny Różyczki spróbuję oryginału bo pewnie jeszcze lepsze ;))) , jak zwykle pozdrawiam Różyczkę- Anię i Rodzinkę.
Wspaniałe!!!
czy tego kurczaka je sie np. z ryzem, czy tak bez niczego?
DariaP, czy mozesz mi dokladniej napisac ile zelatyny dalas do tej porcji wywaru?
Ja mam zawsze problem z wylaniem galaretki na gore , czasem sie uda ale zawsze troszke spłynie mi po bokach i wpada na dno pod ciasto ,moze macie jakis sprawdzony sposob?bo ciasto musze koniecznie zrobic
a ja też się przyłączam do przepisów na szklanki.... mi tak jest dużo wygodniej, wszystko w sumie i tak robię tak trochę na oko, i uważam że w cukiernictwie ważna jest nie tyle precyzja co fantazja i intuicja :) jak nie ma się "ręki" do tego to nawet z wagą co do grama potrafi nie wyjść :)
aaa no i szczerze mówiąc wolę przepisy na szklanki bo jestem beznadziejna z matematyki i przeliczenie sobie na szklanki iluśtam gram mąki zajmuje mi więcej czasu niż upieczenie ciasta xD
Ps jest naprawdę pysznę, pieknie sie prezentuję i własciwie nie ma z nim dużo pracy
A ciasto pochodzi z przepisów Siostry Anastazji i nazywa się "słodka siódemka"
Dziękuję za pozdrowienia a przepis już na stałe zagościł u nas w domu. Pozdrawiam
Jak napisała już bettsi można zastąpić krupczatę zwykłą mąką pszenną. Sama tak czasami robię jak zabraknie mi krupczatki:)