Oczywiście że wystarczy, masa jest bardzo smaczna i gęsta. Przepis rozdałam wszystkim którzy próbowali tego ciasta, to świadczy że naprawde smakuje. Polecam jest pyszne.
Ulla*- masa jest zwarta po schłodzeniu w lodówce-ciasto nie rozpada się podczas krojenia,jest naprawdę pyszne:),jeśli masz ochotę na modyfikacje-zawsze możesz spróbować...
Lepszy smakm gdyb dodamy prawdziwe masło!
Aj tam, aj tam, Xavierka - zajrzyj do starych przepisów na lukry sprzed 50 lat - gotowało się "do nitki" lukry na bazie zwykłego cukru. Było to co prawda dużo bardziej praco- i czasochłonne, ale dało się :)
Lucyllo, lukry robi się zawsze z cukru pudru, a nie zwykłego.
Owszem babka dobra, i miękka ale żeby swoim smakiem powalała z nóg to raczej nie.....
wiszedi, pojęcia nie ma co to ma spowodować, Babcia mi powiedział, że tak robiła to i ja tak robię bo jestem początkujaca w tym temacie. Lody sprawdzam co jakis czas żeby wyczuć kiedy sa najlepsze. Jeżeli są w zamrażarce więcej godzin to też kostnieja ale w moim przypadku wystarczyło potrzymać je 15 minut poza lodówką aby znowu były dobre, powodzenia :)
Ciasto rewelacyjne, ale przy moim mężu nie wytrzymuje w lodówce dwóch dni...
Ta brzydka szarobura w twardej to nieodżałowana Kuchania Polska - mam poszarpane i wyświechtane wydanie z 1968 roku z ponadgryzanymi zębem czasu pożółkłymi karteluchami Państwowego Wydawnictwa Ekonomicznego. Co prawda pojawiło się już kilka wznowień, ale to nie to samo :)
Super wyglądają. Zrobiłam w weekend na szybko takie muffinki. Tylko do jasnej masy trzeba dodać dodatkową łyżkę, lub dwie mąki, bo jak nie dodałam, to ciemne ciasto opadało na dno i warstwy mi nie wyszły, ciemne było po prostu za ciężkie. Ale pomysł super!
Masz rację, jak nie było internetu to ja również namiętnie oglądałem te zeszyty w kuchni. Pamiętam, że jeszcze była tak dość gruba książka kucharska w takiej beznadziejnej szaroburej twardej oprawie ale miała w środku kilka kolorowych zdjęć ..... tylko gdzieś się zapodziała, czego nie mogę odżałować.
robiłam już kilka razy takie domowe lody ale po zmrożeniu zawsze wychodziła bryła twarda niemalże jak kamień. Sprobuję z Twojego przepisu bo jeszcze nigdy nie podgrzewałam masy - co ten proces ma spowodować ?
Ha, nie mam takiego zeszytu rodzinnego starego i cennego, ale wiem kto go ma i drżę, czy nie zostanie wyrzucony lub zapodziany, zanim go nie odziedziczę. W dzieciństwie uwielbiałam go przeglądać. Pamiętam, że kartki były poprzetykane licznymi fiszkami i serwetkami z zanotowanymi recepturami na dania słodkie i słone. Zwykle gdzieś między sernikiem a murzynkiem pałętały się jakieś śledzie w oleju czy occie. Kiedyś te śledzie wydawały mi się nieużyteczne (no jak tak można z płetwami na słodkie puszyste dywany!) - dziś chętnie bym je znów dojrzała między zachlapanymi tłuszczem karteluchami kilkudziesięcioletniego notatnika :)
super ciasto, w ciągu 3 dni sama robiłam je 2 razy i koleżanka też zrobiła na synka urodziny, wszystkim smakuje i małym i dużym, ja dodatkowo nasączam lekko ten biszkopcik wodą wymieszana z cytryna i cukrem pudrem , polecam
Wypróbuję to ciasto na majówkę.