W tym roku zrobiłam już z trzech porcji! Jeszcze z 2 zamierzam, keczup z tego przepisu jest naprawde wspaniały, tylko ja daje 20 dkg cukru i jest moim zdaniem wtedy w sam raz słodki. Polecam!!!
Przepraszm ale 2 i 1/2 kg mąki czy to nie zadużo?? Może błąd wystąpił?
Dziękuj za odpowiedź
Alicjo, nie ma za co dziękować. Po prostu opisałam jak to robię ja w przypadku wszystkich ciast z dodatkiem drożdży. Jeszcze nie zdarzyła mi się "wpadka".
Również serdecznie pozdrawiam. Zaskoczyłaś mnie tymi Starachowicami. Chyba tylko my dwie na WŻ, mamy stąd korzenie.
Z Twojego ostatniego zdania wynika ze to nie jest zjadliwe..
"grzybki "są dostępne w postaci mrożonej i suszonej w marketach i innych sklepach spożywczych tylko trzeba cierpliwie poszukać,ale czego nie robią Ci co lubią chińszyznę.....
Noooo,ale wówczas to już nie będzie szybki torcik![]()
Pozdrawiam:)
Własnie skończyłam piec. Jeśłi chodzi o wygląd to w piekarni takich bym nie wzieła nawet za darmo hii hii. Może to wina tego, że rosły tylko 7 godzin (albo wina początkującej piekarki). Jutro rano napiszę jak smakowały (wyglądają na twarde kamyki).
Trochę źle się czyta bez przecinków i kropek
Oczywiście, że można, didloo - jest to zwykła suróweczka obiadowa z kapusty pekińskiej - a więc składa się na nią: poszatkowana kapusta pekińska, papryka i ogórki konserwowe pokrojone w kostkę, ogórek zielony pokrojony w plastry na tarce, marchewka starta na dużych iczkach, seler w paskach (taki w słoiczku....oczywiście całość należy doprawić solą, pieprzem, szczyptą cukru i kwasku cytrynowego oraz sosem vinegret Knorr lub olejem...czasami jeżeli akurat posiadam - to dodaję jeszcze suszony koperek
Świetnie dziewczyny kombinujecie...współpraca się liczy...hehe...a wówczas efekt murowany!
Pozdrawiam gorąco! Następnym razem zamiast gotowej masy ajerkoniakowej poeksperymentuję z waszymi pomysłami
Kaja38, bardzo mi milo ze surowka Ci zasmakowala. Pozdrawiam
Zosiek, przykro mi, że szarlotka Ci nie wyszła:) Przepis, wbrew Twojej opinii, starałam się napisać w miarę dokładnie. Napisałam, że ciasto należy upiec przed wyłożeniem jabłek (podałam nawet czas pieczenia). A dopiero potem wyłożyć jabłka na gorące ciasto i ponownie upiec (jest to nawet podkreślone). Wydaje mi się, że jest to dość dokładnie napisane, ale być może to przeoczyłaś...Cóż, dziękuję jednak za wyrażenie opinii :) Pozdrawiam serdecznie:))
Jak pisałam w dyskusji zrobiłam te ogórki. Jeden słoik mi się nie zapasteryzował więc dzisiaj była degustacja. Każdy kto spróbował był zadowolony.
Wlasnie zrobilam ta marchewke do obiadu i musze przyznac ,ze jest bardzo smaczna