Ten przepis to coś, czego szukałam bardzo długo i w końcu znalazłam!!!! Jest idealny, zawsze wychodzi i wszystkim smakuje. Robiłam tą potrawę już kilka razy. Polecam. :)
szukam przepisu na babkę, która mi smakuje :) zdarza mi się czasem zjeść gdzieś taką babkę, że palce lizać, ale nigdy nie zdobyłam na taką przepisu... w ostatnich dniach próbowałam już 2, niby wyszły ładnie, ale to nie to, o co polska walczyła ;-) w następnej kolejności zrobię tą babkę!
żeby uniknąć pęknięcia babki, po ok 15 minutach trzeba ją naciąć na głębokość ok 1cm wzdłóż. Zupełnie naturalną rzeczą jest, że na środku babka jest rośnie większa, z resztą tak wygląda ładniej, widać jak pięknie urosła :)
ja właśnie wyciągnęłam moją babkę z piekarnika, wygląda cudnie, ładnie wyrosła - a obawiałam się, że jak zmiksuję całe jaja z cukrem, to będzie zakalec, bo zawsze jednak ubijałam najpierw białka, potem dodawałam cukier, a na końcu żółtka. Jednak proszek do pieczenia to dobra sprawa ;-) babeczka będzie na popołudnie do kawy. mam nadzieję, że to to, czego szukałam ;-)
Faktycznie "niebo w gębie"
. Żeberka trochę poddusiłam i dłużej piekłam.
Co piekarnik to inna temperatura. U mnie przekroczenie 170 stopni na termoobiegu oznacza jednostronne przypalenie.
A odnośnie samego ciasta - nie tak dawno, z czystego lenistwa, wykorzystałam gotowe ciasto francuskie. Zdecydowanie lepsze jest w wersji piwnej - właśnie ten smak napoleonki z dzieciństwa...
Upiekłam ten tort na andrzejki tylko z podwójnej porcji na dużą tortownicę jest bardzo dobry został zjedzony w pierwszej kolejności
Nigdy bym nie przypuszczała, że ciasto z tak prostych (i niedrogich) składników może być takie pyszne i mieć efektowny wygląd! Faktycznie, "listkuje się" jak ciasto francuskie, smak ma jednak nieco inny, jakby mniej delikatny, ale właściwie identyczny ze smakiem napoleonek, które jadłam jako dziecko w cukierniach. Przepis genialny i z pewnością jeszcze nie raz z niego skorzystam! Ach, tylko mała uwaga: pierwszy placek piekłam zgodnie z instrukcją w przepisie (termoobieg, 170 stopni) i po 20 minutach ciasto było niedopieczone. Musiałam sporo czasu dodać, żeby w końcu było ok. Drugie ciasto piekłam też ok. 20 minut z termoobiegiem, ale za to podniosłam temperaturę do ok. 200. Ciasto wyszło piękne, chrupiące i leciutko przyrumienione.
Wcale nie musisz nad rybką więcej popracować, - zrobiłaś ślicznie ! Faktycznie z tą dekoracją czasami bywa wesoło przy stole. Nasz znajomy też nie wiedział jak to zacząć, bo " ten karp tak smutno na niego patrzy......" Dziękuję za wiadomośc ze zdjęciem i serdecznie Ciebie pozdrawiam !!!
newo- myślę,że może być gotowa masa krówkowa,tylko nie wiem czy sama nie będzie za gęsta, pewnie też trzeba będzie dodać margarynę lub masło. Ciasto piekę na dużych blaszkach, ja mam akurat takie o wymiarach 25/35 cm i gotowe układam spowrotem w tej samej blaszce, chociaż myślę,że jeżeli ułoży się ciasto w mniejszej blaszce,będzie poprostu wyższe.
Drogi elfiku, ja zawsze robię "na oko". Na szklankę majonezu daję ok 3 łyżeczek musztardy, ale proponuję próbować. Musztarda dowolna, jaką kto lubi. Pozdrawiam.
moja trzy letnia córcia wlasnie wyrabia chlebuś ma przy tym wielką frajdę a i ciasto wygląda super myślę że będzie pychotka tyle małego serdusia w to wkłada
pozdrawiam
Zawsze robię fasolkę na "swój sposób":) Dziś zrobiłam według twojego przepisu. Naprawdę przepyszna!!!! Palce lizać:)
no nareszcie! po wielu probach (wywalało mnie z logowania na tym akurat przepisie) mogę zadac w koncu pytanie autorce :) chodzi mi o to, czy może być gotowa masa krówkowa z puszki? i na jakich blaszkach pieczes to ciasto? duże, małe, czy nie ma to znaczenia? ciasto pewonie musi być lużno ułożone? i do jakiej blaszki włozyć już gotowe wymieszane ciasto? chodzi mi oczywiście o rozmiar